![]() |
|||
| Poznań Group - PCK ::: wiaruchna : padaczki : galeria : forum : informacje : onas | newsletter | ||
|
Galeria padaczek, czyli czym się w Pyrlandii alfabetycznie jeździ… AAAutobus - aaaabsolutnie podstawowy środek transportu, ma tą przewagę nad baną, że wyprzedza :) Agata - jakie Yugo jest, każdy widzi. Agata marzy o starej psujacej sie i rdzewiejacej nieruchomości. aktualizacja: No i się doczekała... "małej czarnej" ;) Ander – głośna gazowa Grenada mkI 2.8 V6 z wyjątkowymi fotelami. Przy fotelu kierowcy oparcie sobie luźno dynda, bo jakiś magik obszywając tapicerkę nie wyprowadził dzinksa blokady oparcia. Auto idealnie pasujące do właściciela. W obydwu przypadkach jest odpowiedni klimat fengszuj. Aktualizacja: Nowy zawias z przodu znacząco poprawił komfort podróżowania. Andrzej Pń, zwany Taaazem – trudno jednoznacznie ocenić, które auto jest, będzie lub było jego. Obecnie pracuje nad rdzewiejącą Granadą Pick-up i Consulem 2.3 V6. W Consulu już widać koniec prac. Niegdyś auto było srebrne, obecnie jest wiśniowe. Od niedawna toczą się spory, kto dostanie kierownicę od Mesia w spadku. Nikomu ona się nie podoba, ale każdy chce ją mieć ;) Bywa widywany w różnych wynalazkach, wliczając Forda Ka- (i wcale nie -pri). Aktualizacja: już naprawdę widać koniec prac!! Bartuś – Granada w wersji 10 osobowej (tyle chyba do kombiaka wejdzie), 2.3 V6 w bardzo muzealnym stanie. Dżem Limitem Edition. I te „drewniane” nakładki na drzwiach. Pikne. (coś namieszałem). BeaTa – jeździ tramwajami… Marzy o aucie. Borys Boria – sprzedał Capri i kupił 2 Granady. Jedną (2.8 V6) podebrał mu stary, więc junior musi się zadowolić zakatowanym 2.0 OHC w drugiej. W dni robocze jeździł Sierrą za 350 zł, w niedziele odpalał Granadę. Teraz odwrotnie. Za dobrych czasów 2.8 V6 nie przekraczał 2 tys. obrotów silnika z obawy o… w sumie nie wiadomo o co… Aktualizacja: strata jednego Granatnika po zabawach z głupim babskiem w żółtym maluchu... cOke – mkIII kastom 2.8 V6 na gaźniku od 2.0 (właściwy gaźnior nabiera mocy urzędowej na półce już od 1998 roku), dobre osiągi, choć rozpiętość ich jest znaczna – „setka” od 8 do 11 sekund, w zależności od gęstości gazu ;). Tył zachodzi przy skręcie. cOke z utęsknieniem czeka na nowy pomarańczowy lakier, w oczekiwaniu grzebie w PhotoShopie i podmienia sobie kolorki lakieru na aucie. Wszyscy się ślinią na widok Capri cOke’a… A to po prostu dobre auto, ale żeby jakiś rarytas? Właściciel ostatnio widywany w Citroenie AX… Aktualizacja: auto obspawane. Nowy kolor: MiniaMat z czarną MatMaską. Aktualizujemy lakierek, aktualizujemy :) No i nowość: FajerPtak rdzewieje na podwórku. Aktu: już nie rdzewieje... Aktualizacja: z krainy Hrabiego przywieziono silniora ze scorpio. I frytki do tego... CRUISER – jedno z dwóch Capri mkII w Poznaniu. Co z tego, skoro wygląda jak mkIII… 1.6 Pinto zamienił na 2.0 - Cruiser zrobił remont Papajowego OHC, założył „barana” i pali laki. Mimo przeprowadzonego remontu silnika i „barana” przegrał z parchem Hrabiego na SO 2006. Nie tak dawno auto posiadało unikatową deskę rozdzielczą a la wczesny Andy Warchol. I ten nowy lakierek, no no no :) Cruisery bywają widywani w hiszpańskim turbodieslu. Kruzer zapomniał dolać oliwy i zatarł ohaca Czołgi – głośne Capri mkIII 2.8 V6. Atrakcja wszystkich zlotów i postrach moherów z Szamotuł. Diabelskie Capri z flejmsami, ryflowanym wnętrzem i fotelami od BMW. Auto odwołuje się stylem do kredensów z lat 70-tych, ino zamiast piesków z kiwającymi się główkami Czołg wozi Diabła „Taaaza” Tasmańskiego w kilku postaciach. Widywany także w Renałlcie wielkości małego domu. Dexter – 2.9 EFI na wysoki połysk w Capri mkIII. Jeździ tylko na gazie. Właściciel na każdym postoju poleruje chromowane elementy silnika. Zielone wnętrze przełożone z Capri Ghia Papaja. W bagażniku dudniąca skrzynka z głośnikami niskotonowymi. W planach podgrzewane fotele (patent z Norauto) podpiętę na sztywno pod włącznik ogrzewania tylnej szyby. A co będzie, gdy latem zaparuje tylna szybka? :P Aktualizacja: auto pojawiło się w gazetach po widowiskowym przelocie nad autostradą, jego los jest mi bliżej nieznany. Aktualizcja aktualizacji: kupił obiekt weschnień co najmniej połowy PCK - zdrowiutką budę od Darka z Ławicy, dokąd przyleciała w pierwszym lakierze z Rajchu ;) Havel – wszyscy wiedza, że taki ktoś istnieje i ma drugiego w Poznaniu Taunusa Coupe, ale nikt go nie widział. Hervol – Taunus 2.0 Pinto, częściej chyba jeździ po Wałczu niż Poznaniu… Dodatkowo Capri 2.0 OHC. Cecha charakterystyczna: tylna półka od Hrabiego i antena CB. Aktualizacja: Nowe futerka w środku, nowy lakier... A właściciel się zmagistrował Hrabia – unikat: 2.0 R4 o szacowanej mocy 75 KM. Capri mkIII. Ten to zamiata… Na Pucharze Capri 2005 dał się objechać Transitowi prowadzonemu przez kobietę. Przyzwoite auto, choć Hrabia zbyt dużą uwagę przywiązuje do pierdół (np. gałka biegów) miast zabrać się za konkretny remont silnika. Do szarej tapicerki założył orzechową obudowę zegarów. Kiedyś Hrabia miał mk2. Ostatnio widywany w Corsie Hrabiny. Aktualizacja: sprzedany/ rozbity/ zrobiony/ na sprzedaż w Milanówku. Aktualizacja: 12 marca 2007 roku zakupiono Bluberda. Aktualizacja: Bluberd stoi w garażu. Od niepamiętnych czasów... Kristoff – 2.0 Pinto w Capri mkIII w czerwieni. Urocze japy korozyjne. Chwilowo rozłocznkowany. Przednia zawiecha to najładniejsza część całego zestawu. Kiedyś nawet raz na spotkanie PCK przyjechał! Najczęściej jednak wożony innymi Fordami. Farciarz ;) Aktualizacja: inny kolor, inna jakość, czekamy na objawienie. Aktualnie: Blisko, coraz bliżej! Jest, jeździ! Kżyho – Consul, jeden z ostatnich zjeżdżających z taśm montażowych. Oryginalny silnik 1.7 V4. Wizualnie bardzo przyzwoite auto, wszak Kżyho i Natalka nie wsiądą do beleczego. Auto zakupione z zestawem wieśniackich naklejek: „Marlboro”, „Tesco”, „Pioneer Car Audio”, „Shell”, „TP S.A.”, „Rethmann Sanitech”, „Słuchaj Radia Maryja”, „Wągrowiec – moje miasto” oraz innych pomniejszych. Szofer widywany na sqterze chińskiej produkcji. Aktualizacja: auto ma nowe serce -> 2.8 V6, ciut lepiej jeździ, ale straciło niewiele na oryginalności swej. Mały – Capri mkIII 2.0 Pinto, wersja niewidzialna. Dobrze wyprzedza. Jakieś V4 tez się u niego pałęta, jakieś jedynki także… Pozazdrościć. Mati – Capryśna mkIII 2.3 V6 i Escorcik mkII 1.3. Od przybytku głowa nie boli, dobrze, że do kompletu (jeszcze) żona nie marudzi. Wyjątkowe Capri z nr 12 na drzwiach, serwisowane u Xawerego Mielcarka, wielokrotnego mistrza Polski w sportach motorowych. Mati też je sam serwisuje, ucina śmigła z wiatraka, a jego podstawowym narzędziem pracy jest Ośmiorniczka ; ) Michał, czyli cOke Bis – Capri mkIII z gór. Nowe serducho czeka w ciepłym garażyku, będzie 2.9, jest 2.3. Nadwozie: jeszcze jeden pasek i będzie oryginalny Adidas. Butelkowa zieleń plus 2 złote pasy przez całą długość auta. Meganowoczesne felgi, ale sprawdzają się w koncepcji auta. Progowe wydechy i nowe opony. Czego więcej można pragnąć? Aktualizacja: jest nowy silnik, czekamy na objawienie. Aktualizacja: no i pojechał po bandzie - schpachelmachen ;) Aktualizacja: pasiak sprzedany Akualizacja 2008: Kupiony inny, już rozebrany i wypiaskowany. Zwykły ohac, ale w dobrych rękach jest szybsze niż gallardo pod butem buraka. Tapicerka Golf GTI zapewni doskonałe 3manie boczne ;P Miker Dredzioch – „Ziołowa“ Granada aus Mosina. 2.3 V6 na automacie. Dobre, tanie autko, szkoda tylko, że nie jeździ… Ale będzie. Właściciel czasem jeździ w masce p-gaz. Częściej jeździ Kartoflem niż Granadą. Aktualizcja: zapożyczył się chłopak i uratował Granadę 2.8i Ghia. A już wjeżdżała do huty... Monika – Królowa Ciemności w Czarnym Rydwanie – ConsuloGranada 2.0 V6 dwukrotnie starsza od właścicielki. Jedyny czarny mat w okolicy. Ostatnio oklejona przez zapaleńców z PCK jedynie słusznymi naklejkami. Auto kupione przy pomocy męskiej połowy PCK i w tym składzie też uruchomione. Unikalny system zasilania silnika w powietrze ;) Aktualizacja: brak unikalnego systemu zasilania silnika w powietrze..., ale za to nowe butki :) Aktualizacja 2: Tadaaam. Jak to na burżuazję przystało prócz limuzyny w rodzinie pojawiło się szportkupe. Capri mkIII 2.3 vel Bestyja V6 z czerwonymi dywanami. Legenda głosi, że to dywany z gali Oscarowej. Takim to dobrze... ;P Pablo&Kulka – Łada Samara za 200 zł, Chrysler Voyager i fajny Fiacik bez pasów bezpieczeństwa… Niegdyś mieli Capri, które powędrowało za dobrą kasę na drugi koniec Polski. Podobnie jak Dexter silnik Pablo polerował rozpórkę na postojach. Czekamy na zmiany:) Aktualizacja: Samarę zastąpił Peżo, który został rozbity i jego... a kto by tam spamiętał... Pankol – Granada mkI 2.0 V6, jedna z najładniejszych w Polsce. Szkoda tylko, że tak sporadycznie widywana… Też chyba żona marudzi i nie pozwala Granadzie wyrwać się na jakieś spotkanie ;) Aktualizacja: auto cieszy już wyglądem swym innego użytkownika :( Papaj – ostatnio jeździ jednośladem, niegdyś Caprikiem z flejmsami made by cOke… Irlandia rulezzzz... Piotrek „Pokemon” PCK – w założeniu auto miało mieć idealne cechy trakcyjne. W realu tylko silnik (2.9 EFI ze szwajcarskiego Scorpio w Capri mkIII) zasługuje na miano „da się tym jeździć”. Zawiecha & układ kierowniczy tylko dla odważnych plus całoroczne opony letnie. Generalnie w środku też nic nie działa. Kolor śliwkowy jest unikalny, ślady po pożarze w komorze silnika na masce też. Auto czasem prowadzone przez Agatę (szczególnie po alkoholowych ekscesach Piotrusia). Właściciel widywany również w Fordswagenie Polo, który zaliczył więcej zlotów niż Capri. Aktualizacja: było ślisko, był napęd na tył, opony Fulda 2000 + i było rondo... I dlatego teraz jest remont... i nowy tytuł "Naczelnego Driftera Poznania" Krwawy Wiewiór z PCK – ostatnio 2.3 V6 w Capri mkIII. Średnia zużywanych silników to 3 sztuki na 2 lata. Zmienia je jak rękawiczki. Podwozie w wersji pancernej – trzeba było trochę łat naspawać, teraz trzyma się drogi jak przyklejony. Auto wspiera polski przemysł gazowniczy. W środku „lekki” bałagan, resztki pizzy wymieszane w maskami p-gaz i klawiaturami. Auto posiada wirtualne ranty tylnych błotników. Właściciel ostatnio widywany w Ładzie Nivie. Aktu: sprzedany do wFe, choć wFe nic o nim nie wie... Segal – o Kartoflu używanym przez Segal ani słowa tym razem… Aktu: Już od dawna tylko AX w użyciu. Simon – ma/ miał Capri mkI i tyle go widzieli… Ufok – czerwony Taunus Coupe z silnikiem 1.6. Obiekt westchnień kolegów, koleżanek i przygodnych osób. Przy nim dziadkowie wspominają czasy swojej młodości. Swego czasu na Spring Open wykręcił (stosunkowo) niezły czas na 400 m, zostawiając w tyle kilka 2.0 :) Aktualnie: sprzedany Przemek PCK – Wojdatowe Capri przybyło do Poznania kilka chwil temu. 2.0 OHC na szybkim moście + baran. Ponoć to całkiem jeździ (jak powiada były właściciel). Trochę prac blacharskich wskazane. Aktu: sprzedany do Gdyni (?) Medy PCK – białe Capri MK1, urzędowo wyposażone w jakieś V4. Plany silnikowe były różne – łącznie z rzędową szóstką z BMW. Obaczym co wyjdzie, prace blacharsko -mechaniczno – lakiernicze trwają. Trwają i trwają... Aktualizacja 2008: trwają i trwają Aktualizacje 2009-2013: prace trwają i trwają ;P Matuch - zielona Granada mk1, ponieważ Hrabia jest niemrawy, to ja napiszę, że po Spring Open 2007, połowa zlotowiczów wzdychała do niej... po i w trakcie... Wypowiedź autoryteta: Niemrawy Hrabia: "Zdaniem specjalistów to auto zostało zaprojektowane do przemierzania tras głównie po niewielkim okręgu. Specjalna konstrukcja tylnej części nadwozia pozwala przewozić jednocześnie 4 koła zapasowe." |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
||